Starcie z niewidzialnym wrogiem

projekty domów jednorodzinnych |

„Starcie z niewidzialnym wrogiem trwa całą noc. Wreszcie nad ranem resztki niemieckich czołgów wycofują się z osiedla. Dopiero teraz można ocenić rozmiary tej walki „na ślepo", w której ogromna śmiałość działania odniosła zwycięstwo.
DRUGI KONCERT
„Stereotypowy szablon — pisze z przekąsem niemiecki historyk wojenny o operacjach Armii Radzieckiej, które doprowadziły »niezwyciężone« wojska hitlerowskie do klęski. — ...Gdy doprowadzili oni pewien odcinek frontu do załamania lub cofnięcia się, wówczas przerzucali punkt ciężkości na odcinek sąsiedni i w ten sposób usiłowali po kolei wyłamywać jeden odcinek po drugim z całości niemieckiego frontu..." Ale na tym polega właśnie cała sztuka. Tym bardziej że wojska radzieckie robiły to nie tyle po kolei, ile jednocześnie.
„Tak też było i w sierpniu — pisze dalej generał von Tippelskirch — gdy wojska radzieckie przerzuciły punkt ciężkości swych ataków z armii 9 i połączonej z nią 2 armii pancernej i zabrały się do sąsiadującej z nią 4 armii pancernej."
I to był właśnie ten drugi, interesujący nas tu koncert sztuki wojennej. Jego głównymi aktorami były dwa fronty Woroneski pod dowództwem generała Watutina i Stepowy dowodzony przez Koniewa. Dowództwo niemieckie przywiązywało ogromne znaczenie do utrzymania frontu Biełgorod — Charków. Hitlerowcy nazywali go „bastionem obrony Wschodu". Cały teren został silnie umocniony. Głębokość linii Obronnych dochodziła w niektórych miejscach do 90 kilometrów. Utworzono także zycje pierścieniowe, przygotowane do obrony okólnej i zabezpieczone pozycjami ryglowymi. Dowódca zgrupowania armii Siid, feldmarszałek von Manstein, skoncentrował tu wiele dywizji pieszych, zmotoryzowanych i czołgowych, a dowództwo naczelne dodało jeszcze do tego pięć pancernych dywizji SS, których nazwy wywoływały zgrozę w całej podbitej Europie Grossdeutschland, Totenkopt, Reich, Adolf Hitler i Wiking.“(15)

<<<< Natomiast saletrę w połączeniu | Wilczy bilet towarzysz >>>>