Naraz usłyszano turkot

Jantar kwatery |bwin |Saga Twilight

„Naraz usłyszano turkot kół karety to wracał starszy Zgromadzenia Kupców, którego nie chciano przepuścić, mimo iż pokazywał pismo królewskie, wzywające go do Wersalu. Zawrócono go przemocą do Ratusza.
— Broni! Dajcie nam broń! — zaczęto wołać zewsząd, gdy tylko go spostrzeżono.
— Żądacie broni — odparł burmistrz. — Ależ ja jej nie mam. Jest w Arsenale.
— Pod Arsenał! Pod Arsenał! — krzyczał tłum.
Pięć, a może i sześć tysięcy ludzi pobiegło bulwarem de la Greve.
Arsenał był próżny.
Tłum, złorzecząc, powrócił do Ratusza.
Burmistrz nie miał broni, a raczej nie chciał jej oddać. Ulegając naleganiom tłumu, wpadł na pomysł skierowania go do klasztoru Kartuzów. Zakonnicy otworzyli bramy, przeszukano wszystkie zakamarki i nie znaleziono nawet kieszonkowego pistoletu.
Tymczasem de Flesselles dowiedział się, że Billot i Marat jeszcze znajdują się w piwnicach Ratusza, rozdając proch, i zaproponował im wysłanie delegacji do komendanta Bastylii z propozycją usunięcia z jej murów armat. To właśnie owe działa, z lufami wyzierającymi przez strzelnicę, budziły wczoraj najgroźniejsze okrzyki ze strony tłumu.
Flesselles sądził, że lud zadowoli się usunięciem ich i rozproszy się.“(8)

<<<< - A więc to nie są twoje zwierzęta- | - Ryba suszona - myślała >>>>

napoje.nastolatkowie.net |hotele kotlina kłodzka |frisbee